Forum Forum o koniach rasy huculskiej Strona Główna Forum o koniach rasy huculskiej
Forum o hucułach
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

promocja konia huculskiego za granicą

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o koniach rasy huculskiej Strona Główna -> Pogaduchy ;)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy uważasz, że konie huculskie są dostatecznie "wypromowane"? I czy w dalszej ich promocji wystarczą starty w ścieżkach huculskich na terenie Polski?
tak, uważam, że hucuły są dostatecznie wypromowane
14%
 14%  [ 2 ]
nie, uważam, że hucuły nie są dostatecznie wypromowane, ale w dalszej promocji wystarczą starty w śh w PL
0%
 0%  [ 0 ]
nie, uważam, że hucuły nie są dostatecznie wypromowane i należy je pokazywać na arenie międzynarodowej
85%
 85%  [ 12 ]
Wszystkich Głosów : 14

Autor Wiadomość
Strucelka



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1382
Skąd: kraków

PostWysłany: Pią Paź 17, 2008 17:12    Temat postu: promocja konia huculskiego za granicą Odpowiedz z cytatem

Czyli jakie macie refleksje po przeczytaniu tego artykułu?







Dawno, dawno temu (bo w 1989 roku!) dało się zorganizować wyjazd na tak ważne zawody (wraz z pomocą organizorów, to fakt, ale bez niczego - mowa o sprzęcie), a teraz?
Chyba "największym" występem polskich hucułów na arenie międzynarodowej był udział w ścieżce huculskiej w Topolczankach (2005 rok?) i w sierpniu 2007 w Klikowej (lecz to była tylko płyta i "pokazowa" ścieżka). Co więc my, Polacy, robimy by wypromować nasze hucuły na arenie międzynarodowej? Nic.
A co robimy chociażby na arenie narodowej w innych konkurencjach niż ścieżka huculska? Prawie nic. Pojedyncze starty w konkursie zaprzęgów w Zabajce. Tego chyba nie można nazwać "promocją hucuła na arenie narodowej", czyż nie?
Sama z własnego doświadczenia wiem, jak wielkie zdziwienie jest u ludzi, gdy biorę udział w zawodach skokowych, ujeżdżeniowych czy też WKKW i dowiadują się, że koń na którym startuję to hucuł.

Co sądzicie o tym artykule?
Jakie macie odczucia na ten temat?
Zapraszam do dyskusji Wink

(przepraszam za takie dziwne słownictwo w ankiecie i moim poście, ale mam nadzieję, że ogólnie rozumiecie ich sens Wink)
_________________
Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Paź 17, 2008 17:12    Temat postu:

Powrót do góry
kejti



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 2397
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Paź 17, 2008 20:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hucuły nie są wystarczająco wypromowane!!!
Przez ludzi, którzy nie są ich miłośnikami są praktycznie nieznane. Kiedy przywiozłam swojego hucuła do Warszawy, cała moja stajnia zdziwiła się - "Czemu nie jest myszaty?" A ostatnio koleżanka zapytała - "Czemu nie jest srokaty?" Gniady? To może być hucuł?
Poza tym, ci którzy wiedzą, jak hucuły wyglądają, często uważają, że to konie dla dzieci, za słabe i za małe, żeby mogli jeździć na nich dorośli.
W ośrodku hipoterapii, w którym pracuję, uważa się, że hucuły to konie krnąbrne i leniwe, więc obecnie hucuła nie mamy.
Tak źle jest w Polsce. A za granicą... Zagraniczne książki o rasach koni często w ogóle nie uwzględniają istnienia hucułów.
Jest źle i przy ciągłych zmianach prezesa w Gładyszowie i Związku Hodowców Konia Huculskiego takim, jaki jest uważam, że lepiej być nie może.

Powyższy artykuł coś mi przypomniał:
"Na III Memoriale im. Kazimierza Mazurka w 1994 para hucułów powożona przez Halinę Gronowską z Warszawy była w stanie pokonać duże konie. Para ta zajęłaby drugie miejsce, gdyby nie to, że ze względu na rozmiar swoich koni Gronowska startowała poza konkursem (wtedy nie rozgrywano jeszcze w Polsce konkursów w klasie pony)."
To teks napisany na podstawie artykułu:
- Ganowiczowa A. (1994) - Ze Szczecina i Zakopanego. Koń polski, 4 (131): 30-31.

I teraz, co stało się z końmi pani Haliny? Jej stadnina przestała istnieć, bo hucuły nikogo za bardzo nie interesowały. Może było jeszcze za wcześnie. Ale czy teraz przebiłby się ktoś, kto chciałby swoje hucuły wystawiać w zawodach zaprzęgowych i w skokach na równi z końmi innych ras?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
benia108



Dołączył: 17 Lis 2007
Posty: 84
Skąd: Porąbka Iwkowska

PostWysłany: Pią Paź 17, 2008 21:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie zgodze się z tym że nic się nie robi! W czerwcu udało się zorganizować wyjazd na Międzynarodowy Czempionat Arabów, Lipicanerów i Hucułów. Z Polski przyjechało 12 koni
http://sk.nztopolcianky.sk/index.php?option=com_content&task=view&id=121&Itemid=63

klacz Lutnia

klacz Walia

klacz Paola

ogier B-Smok

ogier Pac

ogier Nobel
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kejti



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 2397
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Paź 17, 2008 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale przyjechały za sprawą ich hodowców, a nie związków.
Zauważ, że wcale nie pojechały tam najlepsze konie z Polski, a szkoda.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kejti



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 2397
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Paź 18, 2008 09:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie pomyślałam o tym wczoraj, ale wydaje mi się, że żeby promować rasę, trzeba dokładnie wiedzieć jaka jest, z jakiej tradycji wyrasta i jakie ma dobre strony. I tu się pojawia się problem, bo to, co my (hodowcy, użytkownicy, miłośnicy rasy) wiemy (czy może sobie wyobrażamy), nie pokrywa się z tym, co wie Komisja Księgi Stadnej itp. Żeby hucuła dobrze promować, trzeba najpierw ustalić, jak on naprawdę wygląda (maść, typ, wymiary ciała), do czego ma służyć (i brać przy ocenie koni pod uwagę walory użytkowe, ale także ich charakter) i jaka była jego historia (jaki naprawdę był hucuł na Huculszczyźnie).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Strucelka



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1382
Skąd: kraków

PostWysłany: Sob Lis 01, 2008 10:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Beniu, Kejti ma rację. Do Topolczanek pojechały konie dzięki ich właścicielom, a nie Związku, który powinien zorganizować taki wyjazd dla najlepszych koni z kraju...

Sama wiem jak to jest. Kiedy pierwszy raz przyjechałam do Bolęcina wszyscy patrzyli na mnie z lekkim zdziwieniem gdy skakałam na Likierze. No bo jak to, hucuł skacze?
Teraz wszyscy wiedzą, że jest to skoczne zwierzątko:)
Tak jak na Mistrzostwach Małopolski w WKKW, wszyscy patrzyli na nas z lekkim niedowierzaniem. A jednak udało nam się ukończyć wszystkie 3 próby i zająć 4 miejsce.

Ogólnie martwi mnie również właśnie opinia hucułów wśród ludzi, którzy ich nie znają. Wszyscy uważają, że to leniwe, krnąbrne, cwane konie, które nie nadają się do hipoterapii czy (jakiegokolwiek) sportu, tylko do rekreacji i "rekreacyjnych" zaprzęgów, a sami dobrze wiemy, że wcale tak nie jest!
Trzeba zmienić nastawienie ludzi do hucułów, że mogą być rodzinnymi końmi, na których może jeździć cała rodzina, od malucha po osobę starszą.
Tylko jak?
_________________
Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pati



Dołączył: 07 Paź 2008
Posty: 10

PostWysłany: Nie Lis 02, 2008 22:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No niestety niektórzy ludzie maja złe zdanie o hucułach Sad np. jak byłam na wakacjach u mojej babci pojechałam do takiej stadniny i tam facet jak usłyszał że mam hucuła to powiedział " hucuła ? ee przecież te konie nic nie umieją i w ogóle są leniwe i wszytko im obojętne nawet przez drążki nie umieją przejść, normalnie współczuje Ci że masz takiego konia" :/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kejti



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 2397
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 19:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To do opinii o hucułach dodam, że wczoraj usłyszałam od trenera jeździeckiego, że hucuły pod dorosłymi ludźmi (takimi mojego wzrostu) nie mogą skakać, bo to dla nich za duże obciążenie dla stawów i kręgosłupa.

Oczywiście nie jest to prawda, bo hucuł jako koń juczny jest przystosowany do dużych obciążeń, w odróżnieniu od konika polskiego, który jednak ma w sobie sporo z tarpana, a więc zwierzęcia dzikiego, które nie musiało ciężko pracować.
Należy do tego dodać, że 100 lat temu hucuły były z 10 cm mniejsze, a jednak radziły sobie z ciężarami po 150 kg.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Basia



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 144
Skąd: Pcim

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 19:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale podczas skoków koń narażony jest na większe obciążenia niż podczas samego dźwigania ciężarów, zgadzam się z tym, że hucuły pod dorosłym dużo skakać nie powinny...
_________________
"Styl jazdy jest czymś więcej niż sumą technik i zdolności- jest także zwierciadłem duszy"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kejti



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 2397
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 22:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To teraz czekamy na wypowiedź Strucelki, bo ona ma już "dorosłe" wymiary, a jeździ sportowo.
A co w takim razie z końmi arabskimi? Wzrost prawie ten sam, budowa drobniejsza... A starty w zawodach w stylu western to większe obciążenie, niż skoki, a dorośli na arabach to robią (z resztą, czasem też skaczą). Dorośli też jeźdżą western na haflingerach, a tu bodowa prawie taka sama, jak u hucuła.
Poza tym godzinny trening skokowy to i tak chyba mniejszy wysiłek, niż cały dzień pod jukiem. Oczywiście mówimy o prawidłowym treningu z prawidłowym żywieniem, ochraniaczami, rozgrzewką itp.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Strucelka



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1382
Skąd: kraków

PostWysłany: Wto Lis 18, 2008 18:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hehe, dzięki Kejti za taką opinię ("dorosłe" wymiary a jeździ sportowo) Smile

Więc tak, powiem, że nie mam zbyt dużego doświadczenia, jeśli chodzi o noszenie przez hucułów dużych ciężarów (w sensie bagaży itp.), więc nie wiem jak duży wpływ mają na stawy i kręgosłup hucuła, myślę jednak, że skoki są bardziej obciążające, zwłaszcza dla stawów.
Fakt, że zależy jak co porównamy. Trening skokowy dla konia jest bardzo męczący i bardzo obciąża stawy skokowe, zwłaszcza jeśli skacze się dużo i przede wszystkim wysokie przeszkody. Dla hucułów wyższe przeszkody można już uznać wszystko powyżej 90cm wg. mnie. Obecnie nie mam internetu i piszę od znajomej, ale jak będę u siebie, to wrzucę tu moje zdjęcia ze skoków na których widać duże obciążenie dla tylnich nóg podczas fazy odbicia. Nie żadko zdaża się, że moje Chłopaki powyżej 90cm wybijają się "przysiadając" na pęcinach.
Fakt, że dodając do tego duży wzrost i wagę (mam 167cm przy 140cm Likiera i 143cm Belfasta) jest to znaczne obciążenie.

Oczywiście cały dzień nosząc ciężkie ciężary też ma duży wpływ na hucuła, ale myślę, że nie tak bardzo jak trening skokowy (mowa o poważnym, "profesjonalnym" treningu, nie skakaniu przez kopertki).

Swoją drogą, niezbyt uważam, że dyskusja toczy się na temat. Jeśli chcecie porozmawiać o wpływach treningów skokowych, ujeżdżeniowych, noszeniu ciężkich rzeczy, itp na hucuła, załóżcie osobny temat. Tu wolałabym byśmy dzielili się opiniami na temat tego jak hucuły są wypromowane i co zrobić, by były jeszcze bardziej "znane" i powszechne.
_________________
Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kejti



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 2397
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lis 18, 2008 21:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przepraszam, za zaśmiecenie tematu. Mnie chodziło tylko o przytoczenie opinie trenera jeźdzeckiego o użytkowaniu hucułów w sporcie. I nie chodziło o to, czy coś jest obciążeniem, czy nie, bo każdy trening jest, ale czy hucuł w ogóle może skakać pod większym jeźdźcem. A potem to już tak wyszło...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Strucelka



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1382
Skąd: kraków

PostWysłany: Pią Lis 21, 2008 11:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

spoko Kejti Wink
trenerem nie jestem, ale wszyscy dobrze wiemy, że hucuły nie są stworzone do sportu (świadczy o tym np. jego budowa), ale oczywiście zdarzają się wyjątki.

I teraz prosiłabym już o trzymanie się tematu Wink
_________________
Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Lis 21, 2008 11:52    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o koniach rasy huculskiej Strona Główna -> Pogaduchy ;) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Forum o koniach rasy huculskiej  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group