 |
Forum o koniach rasy huculskiej

|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kejti

Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 2397 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 14:53 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kasia

Dołączył: 21 Kwi 2007 Posty: 246
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 18:51 Temat postu: |
|
|
nie wiedziałam, w którym miejscu forum zadać to pytanie, ale może tu ktoś mi odpowie:
jakiej długości owijki zakładacie hucułom?
bo boję się, że takie standardowe będą za długie ;/ _________________ hucuły rlz !!!!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rexiu
Dołączył: 05 Lis 2009 Posty: 286 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 19:37 Temat postu: |
|
|
Ja jeździłam w takich na dużego konia, nie skracałam, ale wydają mi się trochę za duże.
Dla porównania dodam jeszcze Strucelkowego Belfasta, zresztą też w 3 metrowych owijkach.
Wszystko zależy od wielkości huculskiej nogi, dla mojej Law 2,5 byłoby chyba idealne, ale nie sprawdzałam, bo owijki na nogach miała tylko raz - nie lubię ich, a nie są jej chyba niezbędnie do szczęścia potrzebne  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 22:05 Temat postu: |
|
|
Kasiu - wszystko zależy od umiejętności zawijającego na początek zaczęłabym od 2,7m, ale poćwicz, zanim zawiniesz konia na zawody
2,7m polarowe + podkładki
3m polarowe + podkładki (ale ponieważ polar jest gorszej jakości niż pozostałe to nogi wydają się grubsze)
3m polarowo-elastyczne + podkładki na tył
3m z podkładkami
a te zielone co wrzuciła Rexiu to 3,5metrowe Ogólnie im dłuższe tym ciężej się zawija. Jak dla mnie najlepsze są polarowe, do polarowo-elastycznych przydałyby się podkładki, a do elastycznych są obowiązkowe. Ja do swoich polarowych stosuję podkładki, bo lepiej się zawija, nacisk jest równomiernie rozprowadzony i owijki mniej się brudzą od strony nogi
Najlepiej zaczynać u góry nogi, zawinąć 2 razy i delikatnie zjeżdżać na dół, owinąć w okół pęciny (ale mniej niż na 1 zdjęciu Rexia) pierwszy raz, drugi raz mocniej i wracać w górę. Rzep powinen wyjść u samej góry
Trzeba umieć do maksimum wykorzystać długość nóg, bo jeśli nie, to efekt jest taki: (początki zawijania )
Teraz te podkładki, które są na tym zdjęciu na tyłach zawijam na przody i jak dla mnie są na styk. A kiedyś nie wyobrażałam sobie zawijania ich na przednich nogach  _________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie...
Ostatnio zmieniony przez Strucelka dnia Czw Maj 27, 2010 21:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kasia

Dołączył: 21 Kwi 2007 Posty: 246
|
Wysłany: Sro Maj 26, 2010 21:32 Temat postu: |
|
|
dzięki :* (będę ćwiczyła przez weekend zakładanie owijek tak, żeby jakoś ładnie to wyglądało )
jeszcze pytanko: jakiej wielości podkładów używacie? domyślam, że to też zależy od wielkości konia,
ale generalnie nie wiem o co chodzi jak widzę w sklepie podkłady 50 x 55cm czy nawet 45x90cm (!?)
Przecież (wg mnie) nie ma opcji upchnięcia czegoś takiego pod owijki! ;P
(sorry, ale jestem kompletnie zielona w temacie owijek moja praktyka z owijkami ograniczała się do zakładania ich w stajni, ewentualnie do transportu )
A! i miał ktoś może doświadczenie z żelowymi podkładami? polecacie?
 _________________ hucuły rlz !!!!!!!!!
Ostatnio zmieniony przez Kasia dnia Pon Maj 31, 2010 22:03, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Czw Maj 27, 2010 06:52 Temat postu: |
|
|
Co do tych żelowych podkładek - myślę, że to dobre rozwiązanie, ale dopiero jak nauczysz się dobrze zakładać zwykłe i zawijać Bo mogłyby się z początku różne dziwne rzeczy dziać na tej nodze
Ja mam podkładki Jacson na przód o wymiarach 44x30cm:
http://www.horsehouse.pl/Katalog/Kon/Owijki-bandaze-podkladki/Podkladki-pod-owijki-przod-Jacson.html
I tak jak pisałam - z początku zakładałam je na tyły, teraz spokojnie zakładam na przody, a tyły mam dłuższe (drugą parę podkładek zrobiłam sama )
Możesz sobie kupić od razu komplet, ale spróbuj na razie odłożyć te z tyłów do szafki, a przody założyć na tyły. Jak będziesz miała jeszcze miejsce na nodze, to wtedy je zamienisz  _________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Czw Maj 27, 2010 21:12 Temat postu: |
|
|
Youtube prawdę Ci powie
http://www.youtube.com/watch?v=nao9gVc3dUI
Jak mi się uda, to może na dzień dziecka dostaniesz Kasiu filmik instruktażowy  _________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kasia

Dołączył: 21 Kwi 2007 Posty: 246
|
Wysłany: Czw Maj 27, 2010 21:36 Temat postu: |
|
|
dziękuję Niki ;* _________________ hucuły rlz !!!!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KasiaK.

Dołączył: 31 Mar 2007 Posty: 57
|
Wysłany: Pon Maj 31, 2010 18:33 Temat postu: |
|
|
Tia, a ja mam parę zastrzeżeń.
1) Owijka [nie polarowa] ma wspomagać pracę ścięgien, tak jak robią to ochraniacze neoprenowe. Zakładanie więc owijek na zwykłe jazdy lub u młodziaków to bezsensowne wydelikacanie ścięgien u koni.
2)polarowe owijki jak ktoś się uprze to mogą być dla ozdoby, ale pamiętajmy, że bezsensowne grzanie nóg podczas wysiłku to nic miłego dla konia. Jeśli zaburzamy chłodzenie to musimy mieć powód np wspomaganie ścięgien owijką z jakiegoś elastycznego materiału lub z takimi wstawkami, albo ochrona przed uderzeniem [skorupy]
3)Zawodnicy, którzy trenują wiele koni i nie mają ochoty cackać się jak najdłużej przed jazdą, żeby było widać jaki koń jest 'sportowy' używają najczęściej skorupek lub neoprenowych z łyżką gumową/plastikową, konie pracują raczej ciężej niż nasze i mają nogi ok.
4) Belfast nie jest hucułem i ma dłuższe nadpęcia, na normalnego hucuła lepiej zaopatrzyć się w krótsze owijki.
5) ja wiem, że lubimy szykować konia jak najdłużej przed jazdą i żeby wyglądał najbardziej 'sportowo' jak się da ale serio, jak nie pracują ścięgnami b ciężko to nie ma sensu męczyć ich ciągle owijkami, a już na pewno nie polarami, które powinny służyć do grzania nóg w stajni w konkretnych celach. "Na wszelki wypadek" to można zaopatrzeć się w takie nie-pełne neoprenki z łyżką lub z oddychających materiałów i dać nodze pooddychać [chyba, że konio się stuka, to skorupki] a owijki zostawić na ciężkie treningi i specjalne okazje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rexiu
Dołączył: 05 Lis 2009 Posty: 286 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Maj 31, 2010 19:39 Temat postu: |
|
|
KasiaK. popieram w 100%  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zurawka
Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 10 Skąd: Polesie
|
Wysłany: Pon Maj 31, 2010 20:27 Temat postu: |
|
|
Tak jest. Koń powinien wiedzieć, jak umieć stawiać nogi - wyjątkiem są konie z problrmami, np. ciężko ochwacony (takiego kupiłam) - Gejzer. Na co dzień jest boso - czyli wybieg, gdzie ruch ma niewymuszony, taki, jak sam chce i ile może. Jeśli ruch wymuszam (trening, teren) - zakładam buty. Na starty kujemy specjalnie (nasz patent) , ale zgodnie z normami ogólnie przyjętymi. Jeśli mamy 16 haceli w podkowach - zakładam ochraniacze. Jeśli hacele tylko na przód - to ochraniacze na przód, tył, mimo, że kuty to goły.
Szlak - jeśli skacze boso to bez ochraniaczy na tył - ale tylko jeśli mamy niemrawy skok-wyskok, drągi itp. czyli małe przeszkody. Jeśli wyższe - zawsze coś do ochrony na 4 nogi. Owijek nie zakładamy, bo nasze konie mają ściągna jak gumy od majtek, dzięki całodziennym wybiegom, gdzie pora roku nie ma znaczenia.
ODPOWIEDNIE owijki podtrzymują ścięna, czyli je założymy, jeśli będzie taka potrzeba. Na razie nie było.
Wydelikacanie konia - nie wypuszczanie bo mróz, deszcz, gruda, błoto, bezsensowne owijanie we wszystko, co producent zaleca (oraz skarmianie bez opamiętania granutatów, odżywek, wspomagaczy, witamin itp) -
uważam za niepotrzebne. U hucułów szczególnie to widać, bo skarmiane nadmiarem białka i tzw. odżywek konie - przeważnie mają bardzo słabe stawy.
Zurawka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rexiu
Dołączył: 05 Lis 2009 Posty: 286 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Maj 31, 2010 21:03 Temat postu: |
|
|
Co za dużo, to nie zdrowo, w każdą stronę. Trzeba umieć wybrać to co jest nam potrzebne i wiedzieć czym wydelikacamy konie.
Lawenda od małego stała na pastwisku i nikt się nie przejmował tym, czy konikowi zimno, ciepło i czy ma równą grzywę. Myślę, że jest dzięki temu silniejsza, jednak "nie była wydelikacana" trochę za bardzo. Dało nam to w kość, nie powiem. Walczymy między innymi z anemią i innymi paskudnymi rzeczami.
Owijek, ani ochraniaczy nie widziała do 6 roku życia, nie widzę potrzeby, żeby teraz nagle zabezpieczać każdy milimetr jej nóg. W tereny zdarza nam się zakładać skorupki, jak zaczniemy skakać, też pewnie będziemy to robić, ale żeby wrócić do ambitniejszych jazd potrzebujemy jeszcze dużo czasu. Owijki założyłam raz i chyba na tym skończymy, nie pracuje ona na tyle ciężko, żebym czuła taką potrzebę. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Pon Maj 31, 2010 21:13 Temat postu: |
|
|
Każdy według swoich gustów. Ja nie spotkałam się ze złymi skutkami zawijania koniowi nóg owijkami, za to od ochraniaczy tak (np. właśnie odparzenia). Z resztą uważam, że bardziej szkodzi źle dopasowany sprzęt niż nadmierna troska.
Aczkolwiek nie widzę na przykład sensu zakładania koniowi niczego na nogi do 3 roku życia albo i dłużej (dopóki nie zacznie regularnie chodzić) jeśli ma zdrowe, sprawne i nie wadliwe nogi.
Zurawka - tak z ciekawości - kalosze na 4 zakładacie gdy Gejzer ma te 16 haceli? _________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kejti

Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 2397 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 21:20 Temat postu: |
|
|
Czy ktoś potrafi mi powiedzieć jakiej firmy jest siodło ze zdjęcia?
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
paula101
Dołączył: 29 Cze 2010 Posty: 371
|
Wysłany: Nie Paź 17, 2010 10:25 Temat postu: |
|
|
Ja mam owijki polarowo-elastyczne. Są bardzo praktyczne. Jak mi się chce bawić to owijam wszystkie. Ale jak nie to nie. Czasem też używam ochraniaczy. Bo zainwestowałam z Veredusa. Niestety nie mam jednej rzepy i kicha, bo dokupić nie mogę...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Nie Paź 17, 2010 10:25 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|