 |
Forum o koniach rasy huculskiej

|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 21:27 Temat postu: II Międzynarodowy Czempionat Huculski Klikowa 2007 |
|
|
| KasiaK. napisał: | ja wspominam b mile ze względów głównie towarzyskich, poza tym mieliśmy drugi pokaz- jeszcze kilka i jakoś to zacznie wyglądać [byłam wyłączona już tlyko przez 90% pokazu, nie przez 100 tak jak w Sawinie]. Niestety niesmak pozostawia mi tendencyjność sędziów zagranicznych- niedługo hucuły będą wyglądać jak małe konie pociągowe [same rumuny!]. Nasi polscy sędziowie byli załamani, ale za wiele nie mogli sami zrobić, podejrzewam, że w Koniu Polskim poczytamy sobie co nieco na ten temat;)
pozdrawiam serdecznie! |
| kejti napisał: | Wole rumuny, niż Puszkara:) Ale na pewno Pilot, Powiew, czy Gejzer są od nich ładniejsze.
Ale martwi mnie, że żaden srokaty koń nie został nagrodzony. |
| chucherko7 napisał: | Kejti - też sądzę, że to jakaś pomyłka że nie było żadnego srokacza wsród
tych najlepiej ocenionych.
Byłam widzem i nie żałuję że przyjechałam do Klikowej.
Podobały mi się pokazy, aczkolwiek pokazy skoków i ścieżki huculskiej
można było sobie podarować i zastąpić je jedną konkurencją.
No i mogli pomyśleć o tym, że jednak taka duża ilość koni w trakcie rozdawania nagród i dyplomów, nie jest nikomu do szczęscia potrzebna. |
| Strucelka napisał: | Mam wielką prośbę.
Czy mógłby ktoś zeskanować list z wrześniowego KP "Dla kogo ten czempionat?" czy jakoś tak? i wkleić go tutaj?
Chciałabym żeby rozmowa potoczyła się trochę na jego temat, bo jest tam wiele ciekawych zagadnień do omówienia  |
| kejti napisał: | Ja nie mogę Mam skaner, ale pożyczyłam swój egzemplarz KP i nie wiem, kiedy do mnie wróci.
Jeśli to, co pisano o warunkach w Klikowej jest prawdą, to brzmi to kiepsko.
Jeśli chodzi o sprawę oceny koni i ogiera mordercę to zgadzam się ze wszystkim, co tam napisano. |
| Strucelka napisał: | "Dla kogo ten czempionat?
W SO Klikowa odbył się /.../ II Czempionat HIF. /.../ Było to niewiątpliwie wyróżnienie dla Polski, której to hodowli konie zdominowały pierwszą edycję zarówno liczebnością, jak i miejscami na podium. Niestety, nie każdy i nie zawsze jest w stanie docenić wyróżnienie. Pierwszym elementem, który uderzał było zaplecze imprezy. Większość koni została zakwaterowana pod wiatą, w której urządzone zostały prowizoryczne stanowiska /.../. Nic dziwnego więc, że młode ogierki biegały czasami luzem szukając pierwszej swej miłości. Czy bezskutecznie - okaże się za jakiś czas. Ciekawe, czy organizator uwzględnił w kosztach odszkodowanie za stracony sezon hodowlany, czyli ewentualne źrebię po nielicencjonowanym ogierze? Klacze ze źrebiętami umieszczone w sąsiedniej wiacie wyposażonej w zagrody dla owiec umilały sobie czas wycieczkami w plener lub rozbijaniem boksików ze sztachetek. /.../. Coś takiego, jak przenośne boksy, będące już standardem na przyzwoitej imprezie regionalnej, mimo dość przystępnej ceny nie zaistniały w Klikowej na międzynarodowym wszak czempionacie. Ciężko ten fakt wytłumaczyć skromnymi środkami finansowymi, bo trudno przypuszczać, że poważne instrytucje zaangażowane w ten czempionat jak np. Marszałek Województwa czy też PZHK nie były w stanie sfinansować takiej "fanaberii" /.../. Ogólnie było to tylko preludium do rzezi niewiniątek, jaka miała miejsce w trakcie oceny hodowlanej.
Nie można odmówić szybkiej i sprawnej organizacji samej oceny /.../. Pomijam taki drobiazg, że zgodnie z regulaminem czempionatu sędziowie nie mają prawa zapoznać się z katalogiem wystawianych koni /.../, ale będąc jednocześnie sędzią i przewodniczącym Komisji Księgi Stadnej, która to kwalifikowała polskie konie do czempionatu, /.../ trudno silić się na pozory obiektywizmu. Innym /.../ przykładem jest osoba sędziego oceniającego konie z własnej stadniny, w której zajmuje stanowisko dyrektora.
To nadal jest drobiazg w porównaniu z ocenami wydawanymi przez sędziów. Oceny te były druzgocące dla większości hodowców. Zaryzykowałbym opinię, że nie satysfakcjonujące nawet dla zwycięzców. Dlaczego? Po prostu matematyka. Pomijając różnice pomiędzy skalami ocen /.../, wszystkie można sprowadzić do procentu doskonałości, czyli 100% wzorca. I tak dla przykładu: wysoko bonitowane polskie konie mają /.../ 80-84 pkt., co stanowi 80-84% wzorca. W skali HIF /.../ byłoby to 58,1 pkt. Pytanie, ile koni tyle uzyskało? Tylko jeden otrzymał 58 pkt. /.../. Ale tu mowa o czołówce, a niższe miejsca w tabeli? /.../ jednocześnie tzw. ciekawostki przyrodnicze, jak klacz Lubianka Piotra Kowalskiego, która dwa lata temu, z punktacją 60 pkt., została czempionem młodzieży /.../. Po dwóch latach klacz ta straciła 11 punktów, uzyskując 49. Średnia ocena za poszczególne elementy to 7, a w Topolczankach - 8,6.
/.../ Klacz Balda czeskiej hodowli Zdenka Petera, /.../ w Topolczankach najlepsza w klasie klaczy 3-4 letnich (57 pkt.), po dwóch latach znalazła się na zaszczytnym 18 (na 19) miejscu z oceną 38,5 pkt. /.../ Pogorszyły jej się chody, głowa, szyja i kłoda, ale czas ten był najgorszy dla jej typu - z 9 spadł na 5. /.../ Laureaci tegorocznego czempionatu młodzieży w okresie od czerwca do sierpnia /.../ potrafili stracić na typie nawet 3,5 pkt. i znaleźć się na trzecim od końca miejscu. W klasie klaczy 5-letnich i starszych /.../ najwyższa ocena za kłus to 7,5 pkt i na 19 ocenionych klaczy tylko 3 kłusują w miarę dobrze. Przykładów tego typu jest wiele i różne są możliwości wyciągania wniosków. /.../ Strach pomyśleć, jaki jest stan reszty populacji, skoro w czempionacie pokazała się jakoby elita. /.../
Czempionem pokazu został słowacki ogier Goral XV, /.../ dając najbardziej jaskrawy przykład, że nie tylko eksterier, ale przede wszystkim psychika jest istotna w tej rasie koni. Pozostałe miejsca na podium zajęły polskie /.../ konie, pochodzące głównie z prywatnej /.../ hodowli i wiele z nich to takie, które góry tylko na obrazku widziały. Wnioskiem, który można wyciągnąć, jest przede wszystkim pytanie, czy kierunek wystawowy jest najlepszym rozwiązaniem? W sytuacji obecnej, gdzie jesteśmy w stanie przygotować konie do zaliczenia wszystkich przeszkód próby dzielności, a jednocześnie /.../ zwycięzca wyłaniany jest tylko dzięki punktacji uzyskanej na płycie, czy nie należałoby zastanowić się nad nieco inną, bardziej niezależną /.../ formą oceny? Najistotniejszą jednak sprawą jest powstały przy tej okazji ferment, gdzie każdy ma do każdego pretensje, a nikt nie wie o co naprawdę chodzi. Jak życie pokazuje - gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... I to nie o te stanowiące potencjalny dochów prywatnych hodowców (niestety lub nareszcie hodowcy prywatni są w przewadze ilościowej i jakościowej w stosunku do państwowej), gdyż nie daje się zauważyć ze strony "decydentów" realnych działań mających na celu wzrost wartości komercyjnej koni huculskich. Nie wspominam tu o doskonale rozwiniętym rynku "klaczy do dotacji", bo jest to rozwiązanie z gatunku krótkowzrocznych. Cel, jakim było uratowanie rasy został osiągnięty, a bez odpowiedniej pozycji marketingowej ponownie będzie zagrożony. W czasach, w jakich żyjemy, gdyby to polski, a nie słowacki ogier sponiewierał prezentera, nie zdziwiłbym się, jeśli koledzy hodowcy z zagranicy zrzuciliby się na reklamę w liczącym się periodyku zachęcającą do kupna koni ich hodowli, gdyż one są łagodne w stosunku do opiekunów. Reklama negatywna, ale potwornie skuteczna. Brutalna jak prawa ekonomii, po prostu wolny rynek. A jak wiadomo koń jest wart tyle, ile jest skłonny zapłacić za niego nabywca. Życie w przekonaniu, że mamy najwięcej i najlepsze a jednocześnie sprzedajemy ogierki odsadki "z pocałowaniem w rękę" za 1000 złotych, to chyba nie ten kierunek, w jakim powinniśmy zdążać. Podsumowując, można odnieść wrażenie że ktoś zakpił sobie z licznej rzeszy hodowców, którzy poświęcili wcale niemało czasu, a przede wszystkim pieniędzy, aby wziąść udział w czempionacie. Nie dziwi więc nieobecność wielu liczących się hodowców (każdy z nich posiada równowartość np. 20% populacji koni austriackich, słowackich czy węgierskich). Czyżby czuli pismo nosem?
(Nazwisko do wiadomości redakcji)"
list do redakcji Konia Polskiego, wrzesień 2007 |
| Strucelka napisał: | aaaa, przepisałam to
jakbyście znaleźli błędy to mówić.
a oto mój komentarz do tego listu:
| Strucelka napisał: | | Nic dziwnego więc, że młode ogierki biegały czasami luzem szukając pierwszej swej miłości. |
to, że biegały luzem akurat chyba nie jest winą organizatorów tylko właścicieli, którzy nie umieją porządnie przywiązać konia... I z tego co wiem, zdażył się tylko jeden taki "incydent", a ogierek "nie dotarł" do klaczy.
| Strucelka napisał: | | Coś takiego, jak przenośne boksy, będące już standardem na przyzwoitej imprezie regionalnej, mimo dość przystępnej ceny nie zaistniały w Klikowej na międzynarodowym wszak czempionacie. Ciężko ten fakt wytłumaczyć skromnymi środkami finansowymi, bo trudno przypuszczać, że poważne instrytucje zaangażowane w ten czempionat jak np. Marszałek Województwa czy też PZHK nie były w stanie sfinansować takiej "fanaberii" /.../ |
niestety, a szkoda. Choć wiem, że to też na wiele się nie zda, kiedy postawi się obok siebie "buzujące" ogiery, aczkolwiek to by się bardzo przydało.
| Strucelka napisał: | | Pomijam taki drobiazg, że zgodnie z regulaminem czempionatu sędziowie nie mają prawa zapoznać się z katalogiem wystawianych koni /.../ |
niestety to nie pierwsze i nie ostatnie zawody, na których obserwujemy taką sytuację. Sędziowie znają konie i ludzi, a katalog mają na wyciągnięcie ręki podczas wyceny...
| Strucelka napisał: | | "Innym /.../ przykładem jest osoba sędziego oceniającego konie z własnej stadniny, w której zajmuje stanowisko dyrektora. |
to wprost nie do pomyślenia, ale niestety tak to już bywa, jak się jest osobą wpływową...
| Strucelka napisał: | | /.../ Klacz Balda czeskiej hodowli [b]Zdenka Petera, /.../ w Topolczankach najlepsza w klasie klaczy 3-4 letnich (57 pkt.), po dwóch latach znalazła się na zaszczytnym 18 (na 19) miejscu z oceną 38,5 pkt. /.../ Pogorszyły jej się chody, głowa, szyja i kłoda, ale czas ten był najgorszy dla jej typu - z 9 spadł na 5. |
ja rozumiem, że mógł się pogorszyć pokrój itp. ale typ? z 9 na 5?!  |
| goha napisał: | jest we wrześniowym KP jakiś oficjalny artykuł po czempionacie czy tylko list??
Dzięki, że przepisałaś list bo bardzo ciekawy I myślę że dobrze pokazuje obraz oceny hodowlanej na czempionacie. Liczby mówią same za siebie. Hucuł nie jest koniem, którego można oceniać tylko na podstawie płyty - dla mnie to jakaś pomyłka. Dlaczego Polscy hodowcy potrafią przygotować konie do ścieżek huculskich a zagraniczni nie? Jedynie Węgrzy idą śladem Polaków i już na Dniach Huculskich brali udział w ścieżce no i w Klikowej też brali udział w "pokazie" ścieżki. To samo w zaprzęgach, gdzie też można doskonale sprawdzić użytkowość hucułów.
Takie oceny komisji sędziowskiej na czempionatach tylko odstraszają hodowców. Szkoda czasu i pieniędzy.
A fakt, że członek komisji sędziowskiej oceniał własne konie pozostawię bez komentarza... |
| kejti napisał: | | Jest też artykuł oficjalny. Łagodniejszy, ale też krytyczny. |
| goha napisał: | | właśnie wczoraj zakupiłam KP i przeczytałam sobie artykuły. Oczywiście zgadzam się w 100% z tym co napisał w swoim artykule dr Jackowski. Też mam nadzieję że w końcu zagraniczni hodowcy zrozumieją, że koń huculski ma być koniem przede wszystkim użytkowym, a nie tylko pokazowym... |
| kejti napisał: | | Dotarła do mnie informacja, że Goral XV "killer z Klikowej" nie żyje. Czy ktoś coś o tym wie? |
| Strucelka napisał: | | Tak, oficjalnie została podana taka informacja przez pana J.Szota na spotkaniu hodowców w powozowni podczas tegorocznych DH. Ponoć miał guza mózgu i nie dało się tego wyleczyć. |
| kejti napisał: | | Jeśli to prawda, to tłumaczyłoby to jego zachowanie i nie ma co marudzić, że nienależał mu się tytuł czempiona. |
| KasiaK. napisał: | | ja słyszałam, że to nie jest prawdą, ale tego się raczej już nie dowiemy... |
| goha napisał: | ja pewnie słyszałam taką wersję jak KasiaK. ale to raczej mało oficjalne i do pisania na forum się nie nadaje  |
| kejti napisał: | To może na PW?  |
| Strucelka napisał: | plotki chodzą po ludziach...
(tak odbiegając od tematu, Kasiu, jak się miewa Pilot?
miałam okazję osobiście poznać Kasię w Gładyszowie tylko nie wiem czy Kasia zdaje sobie sprawę z tego, że ja to ja ) |
| goha napisał: | | Strucelka napisał: | miałam okazję osobiście poznać Kasię w Gładyszowie tylko nie wiem czy Kasia zdaje sobie sprawę z tego, że ja to ja ) |
ja też miałam taką okazję  |
_________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 21:27 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kejti

Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 2397 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
goha

Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 730
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 08:58 Temat postu: |
|
|
no to znaczy że jakaś ściema była???
800 E za stanówkę??????????????? pogięło ich ;P |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anginsan
Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 52
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 11:44 Temat postu: |
|
|
Mam pytanie ,jak jest w tym programie hod.zachowawczej,dopuszczalna jest inseminacja czy tylko naturalne krycie???
Z tego co widac ogiery huculskie z Topolczanek stoja na liscie ogierow w punkcie inseminacyjnym,czy chodzi tu tylko o insemimacje innych ras??? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kejti

Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 2397 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 13:25 Temat postu: |
|
|
| Z tego co wiem, inseminacja jest zabroniona u hucułów, koników polskich i koni angielskich i tak poczęty źrebak nie będzie uznany za rasowego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anginsan
Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 52
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 19:57 Temat postu: |
|
|
| No wlasnie tez mi sie tak wydawalo ,ale te z Top stoja. wyraznie takze do inseminacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kejti

Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 2397 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 20:22 Temat postu: |
|
|
| Może właśnie do innych ras. U nas hucułem można kryć kuce felińskie, może u nich też są jakieś takie rasy kuców. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
@g@

Dołączył: 25 Mar 2007 Posty: 127 Skąd: z bieszczadzkich połonin
|
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 21:24 Temat postu: |
|
|
| anginsan napisał: | | No wlasnie tez mi sie tak wydawalo ,ale te z Top stoja. wyraznie takze do inseminacji. |
W hodowli koni huculskich na Słowacji dopuszczona jest inseminacja (wyłącznie w przypadku klaczy z hodowli prywatnej). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
goha

Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 730
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 00:05 Temat postu: |
|
|
| to może goral jednak padł tylko mają nasienie dlatego na stronie się znalazł |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anginsan
Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 52
|
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 09:57 Temat postu: |
|
|
@g@,dziekuje za info,wszystko jasne.
Tak jak goha napisala,mysle ze to wyjasnia dlaczego goral figuruje na tej liscie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Sro Lip 22, 2009 16:46 Temat postu: |
|
|
Słuchajcie, szukam zdjęć z KP z tego czempionatu, ale archiwum KP sięga tylko 2008 roku. Ma ktoś gdzieś zapisany jakiś link czy zdjęcia? _________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strucelka

Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1382 Skąd: kraków
|
Wysłany: Czw Sty 14, 2010 20:44 Temat postu: |
|
|
podbijam, proszę o pomoc! _________________ Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Irkowiec
Dołączył: 16 Gru 2020 Posty: 106
|
Wysłany: Pon Lip 21, 2025 13:37 Temat postu: |
|
|
| Udało Ci się znaleźć archiwalne zdjęcia? Jeśli tam to wrzucisz je tutaj, koleżanka też kiedyś szukała, ale nie udało jej się żadnego znaleźć. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Pon Lip 21, 2025 13:37 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|